Rozdział 153
Perspektywa Maxa
Siedziałem za biurkiem, tępo wpatrując się w stos dokumentów przede mną. Moje myśli nie krążyły wokół raportów ani umów. Nie krążyły od tygodni.
Masażowałem skronie, próbując odgonić ból głowy, który narastał przez cały dzień. Sen stał się rzadkim luksusem, a ciężar moich błędów mnie dusił. Twarz Ewy mnie prześladowała – jej policzkiPoorane łzami, ból w jej oczach, ki






