Rozdział 154
Punkt Widzenia Ewy
Ostre, jarzeniowe światło szpitalnego korytarza powodowało pulsowanie bólu w mojej głowie, gdy chodziłam w tę i z powrotem. Sara i jej matka siedziały sztywno na krzesłach w poczekalni, ich twarze naznaczone troską. Żadna z nas się nie odzywała. Napięcie w powietrzu było nie do zniesienia.
Kiedy wcześniej zadzwonił doktor Matthews, prosząc nas wszystkie, byśmy natyc






