Deckard
Ostatnią rzeczą, którą pamiętam, jest krew – ciepła i nieustępliwa – wypływająca z mojej klatki piersiowej.
To nie pierwszy raz, kiedy zostałem ranny, ale to... to jest inne.
Ostry, palący ból rozchodzi się po każdej żyle w moim ciele, niszcząc mnie od środka. To tylko pchnięcie, wmawiam sobie, ale wcale tak nie czuję. Mam wrażenie, jakby moje organy się kruszyły, zapadały pod ciężarem ból






