Darth
Pędzę w stronę źródła głuchego uderzenia, a serce łomocze mi w piersi. Gdy docieram do schodów, widzę Mary rozciągniętą na parterze; jej ciało zwija się z bólu.
Ale nie pozostaje na ziemi długo. Przez chwilę trzyma się za bok, krzywiąc się, po czym zaczyna się przetaczać – z początku powoli – by w końcu dźwignąć się do pionu. Jej ruchy są ociężałe, ale nie przestaje.
– Mary, stój! – rozkazuj






