Iris:
Obserwowałam moją córkę, siedzącą podekscytowaną w diabelskim młynie, i nie mogłam powstrzymać uśmiechu, który pojawił się na moich ustach, gdy Dean objął mnie od tyłu w talii, przyciągając do uścisku.
"Wątpię, żebyś bez powodu udawała, że nic się nie stało" - stwierdził, całując mnie w policzek. Uśmiechnęłam się i położyłam dłoń na jego policzku, uśmiechając się, gdy oparł się o mój dotyk,






