Dean:
Patrzyłem na Iris, jak się budziła, nie odzywiając się ani słowem, mimo że doskonale wiedziałem, że nie śpię.
Od czasu, gdy dowiedziała się o swoim ojcu i Mariannie, stała się obojętna, i choć próbowałem z nią rozmawiać niezliczoną ilość razy, wydawało się, że odrzuca ze mną wszelki kontakt, do tego stopnia, że wiedziałem, że nie chce mieć ze mną nic wspólnego.
Sposób, w jaki na mnie patrzył






