Iris:
– Hej – powiedział Dean, wchodząc do naszego pokoju.
Spojrzałam na chwilę na swoje kolana, zanim wyjął bukiet kwiatów i położył mi go na kolanach.
Nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu i spojrzałam na niego, a on pochylił się, aby złączyć swoje usta z moimi. Musiałam przyznać, skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie tęskniłam za jego pocałunkami.
Z Lillian rozmawiałyśmy tylko na tematy zwią






