IZZY
Nie mogłam oderwać wzroku od widoku przede mną.
Blake był nagi; cóż, miał ręcznik owinięty wokół bioder. Widziałam tylko kropelki wody spływające z jego włosów i lądujące na klatce piersiowej. Wszystko w tym facecie mnie podniecało.
Blake odchrząknął, wyrywając mnie z zamyślenia.
Przełknęłam ślinę, ale nic nie powiedziałam.
Blake patrzył na mnie przez kilka chwil z lekkim uśmieszkiem na twarz






