Była godzina 11:30, a pokój socjalny był pusty.
– Nasza firma oferuje świetne benefity i przyjazny styl zarządzania. Wszyscy wracają do swoich pokoi na przerwę i nie wracają aż do trzeciej po południu – powiedział John.
Dziś był ubrany w garnitur, wyglądał elegancko, prowadząc Quinlyn przez biuro, wskazując na banery wiszące na ścianach i prezentując tablice z nazwiskami znanych lokalnych firm. Sl






