Niepewna, skąd w niej tyle odwagi, Linda wysiadła z samochodu, nerwowo pocierając dłonie o spodnie. "Kupiłam sukienkę, która, jak myślałam, będzie na ciebie pasować."
Z tymi słowy otworzyła plastikową torbę, którą trzymała, i wyjęła jedną z dwóch sukienek.
Quinlyn odwróciła głowę i zobaczyła szorstkie palce Lindy, delikatnie trzymające rogi sukienki przed jej piersią. To była różowa sukienka w kro






