Kiedy dziewczyny usłyszały, że to Quinlyn zaplatała warkocze Mandy, zazdrościły jej. "Gdybym wiedziała, też bym ubrudziła sukienkę, żeby tylko poprosić Quinlyn o uczesanie."
Chłopcy roześmiali się i zażartowali: "Quinlyn dba tylko o Mandy. Powinnyście po prostu dać sobie spokój."
Te słowa zabolały, a dziewczyny wybuchnęły, krzycząc wściekle na chłopców.
Mandy stała dumnie, czując się zaszczycona,






