Larry wszedł pewnym krokiem, otoczony swoją ekipą, emanując władzą i wpływem.
Ci fani grozili mu pozwem – mogła to być pusta pogróżka, ale z kimś takim jak Larry, kto miał pieniądze, to nie były żarty. Wystarczyło, że pstryknął palcami, a jego zespół prawników zadbałby o ich zgubę.
Kiedy w pokoju ucichło, Larry uśmiechnął się złośliwie, mając rozpiętą kwiecistą koszulę pod szyją, eksponując szerok






