Krewni zostali w willi przez dwa dni, a Quinlyn była już tym wykończona.
Oprócz zakupów zabierała ich również na zwiedzanie i robienie zdjęć w malowniczych miejscach. Kiedy dochodziło do konfliktów, nawet ją wykorzystywali, żeby postraszyć innych.
Quinlyn była ugodowa i pozwalała im robić, co chcieli.
Trzeciego dnia Janice w końcu poczuła wyrzuty sumienia i chciała odesłać krewnych do domu. Ale to






