Na głównej drodze nie było żadnych restauracji, ale na szczęście Enid przywiozła fast food.
– Jak na pełnoetatowego ochroniarza przystało, doskonała obsługa. – Jason uniósł kciuk do góry, siorbiąc swój makaron.
Enid go zignorowała. Zauważyła, że Quinlyn niewiele je. Siedziała tylko, podpierając brodę rękami i wpatrując się w las. – Na co czekasz? – zapytała Enid.
Wiedziała, że Quinlyn tak naprawdę






