Quinlyn spała do południa, przegapiając zwykłą porę posiłku. Kiedy się obudziła, zobaczyła Ninę w klasie i na chwilę zamarła. Nina zazwyczaj uważała to miejsce za nudne i nie znosiła tu przebywać.
– Czemu się tak gapisz? Jedzenie jest obok ciebie. Mama kazała ci zjeść pierwszemu. Przysłali to z komisariatu w Zharduku – powiedziała Nina, wciąż skupiona na swojej książce, wskazując na pudełko z lunc






