Rankiem Frade obudził się i zobaczył, że Quinlyn już się spakowała. "No tak, znowu gdzieś się wybierasz? Jak chcesz, to ci coś przygotuję do jedzenia. Nie biegaj tak."
Wyjawił wczoraj wieczorem, że trzymał Quinlyn w bezpiecznym miejscu, dopóki gra się nie skończyła.
Quinlyn pracowała nad swoimi deskami narciarskimi. Słysząc to, spuściła głowę i wymamrotała: "Nie trzeba. Pójdę sama."
Frade'a to roz






