Tasza była zaskoczona. W ogóle się tego nie spodziewała. – Możesz to zrobić?
To nie tak, że Quinlyn była organizatorką konkursu.
Quinlyn roześmiała się. – Tak, Lidia jest naprawdę miła i wyluzowana.
Tasza oniemiała.
„Czy na pewno mówimy o tej samej osobie?” – zastanawiała się Tasza.
– Kiedy wylądujesz, ktoś zajmie się twoją sprawą sądową. Prawo jest sprawiedliwe i nie skrzywdzi dobrego człowieka –






