Quinlyn zamilkła, dopiero wtedy zdając sobie sprawę, że Baza 101, której z takim trudem szukała, i Alex, z którym miała do czynienia, to zaledwie drobne płotki.
– Jak się teraz czuje Gerome? – zapytała Quinlyn, wciąż chcąc go zobaczyć.
Lydia nawet się nie odwróciła. – Nie żyje. Do tej pory pewnie się rozłożył i zamienił w nawóz dla lasu.
Wskazała na ekran, dając Quinlyn znak, by spojrzała.
Szczegó






