Quinlyn wciąż nie mogła się przyzwyczaić do widoku mężczyzn krzątających się po sali konferencyjnej, aby obsługiwać ludzi.
W końcu to mężczyźni rządzili światem zewnętrznym, a wielu z nich używało nawet siły fizycznej, by bić kobiety.
– Ekhm – odchrząknęła Lydia, aby zwrócić na siebie uwagę Quinlyn.
Lydia uznała reakcję Quinlyn za dość zabawną, więc nachyliła się bliżej i wyszeptała: – To nic dziw






