Maya wciąż była wzburzona. – Ależ pani Fowler, on skrytykował moją córkę. Jak mam się nie złościć?
Widząc, że Maya zaraz zacznie się skarżyć, jej mąż, stojący za nią, pociągnął ją do tyłu. – Porozmawiajmy o tym spokojnie…
Chciał powiedzieć, że Quinlyn spędziła trochę czasu u stóp góry i nie wydaje się osobą nierozsądną, że być może to nieporozumienie.
Ale zanim zdążył skończyć, Maya warknęła na ni






