Plask, plask, plask.
Wszyscy z przerażeniem patrzyli, jak Nania, zdawało się opętana, okłada twarz Lucy aż do krwi.
W końcu złapała dziewczynę za kołnierz, niemal unosząc ją nad ziemią. "Dlaczego mnie okłamałaś?"
Lucy spojrzała prosto w jej przekrwione oczy i zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak.
'Cholera. Ona w niczym nie przypomina Quinlyn. Z Quinlyn wciąż można się dogadać. Ona kompletnie st






