"Jasne." Quinlyn wstała bez słowa.
Lucy nie mogła się ruszyć z powodu kontuzji nogi, więc mogła tylko pozwolić Nanii przeszukać to miejsce.
"Otwórz dłonie i nie ruszaj się ani o cal."
Quinlyn zrobiła, jak jej kazano.
Ale po dokładnym przeszukaniu nie mogli znaleźć nawet jednego włosa.
"Jak to możliwe…?" Lucy wpatrywała się w nią intensywnie. "Kim jesteś?"
"Kim jesteś?"
Quinlyn usiadła z powrotem,






