Inni członkowie plemienia też to widzieli.
Quinlyn musiała to zaplanować, mimo że pozwoliła, by dzisiejszy dramat się rozegrał.
Chciała ich zabrać.
"Quinlyn."
W tym momencie Naina wstała, ukłoniła się głęboko pod kątem dziewięćdziesięciu stopni i powiedziała do niej: "To ja jestem odpowiedzialna za to zajście. Nie zostanę dłużej w klanie, ale proszę, pozwól mojemu ojcu zostać. Cokolwiek ostateczni






