Kiedy Quinlyn zapytała, Leica w końcu spuściła wzrok i odparła: "Tak. Region jest rozległy i słabo zaludniony. Podpisałam umowę z lokalnymi władzami - zgodzili się przyjąć tych ludzi i zapewnić podstawowe zasoby edukacyjne."
Innymi słowy, dzieci mogły pójść do szkoły.
Quinlyn zauważyła kilka dzieci machających z daleka i odwzajemniła uśmiech. Potem spojrzała na matkę, a jej głos był pełen szczereg






