Na moment w pokoju zapadła grobowa cisza.
Wszyscy byli jak sparaliżowani – włącznie z Quinlyn, stojącą w drzwiach.
Dopiero po dłuższej chwili dotarło do niej, dlaczego matka kiedykolwiek pozwoliła komuś innemu nazywać się „Mamą”.
Ponieważ samo istnienie Kasey od początku było tragedią – całe jej życie, błędem zrodzonym ze spaczonej nauki i złamanej moralności.
Leica raz zmiękła, pozwalając jej dor






