"Ehem!"
Maya naśladowała bezbarwny głos Winstona i spojrzała na niego, a uśmiech dotknął jej ust. Jej uśmiech był raczej arogancki, jakby chciała kogoś sprowokować lub czymś się pochwalić. "Od teraz masz być przy mnie i robić wszystko, co ci każę, rozumiesz?"
Winston podrapał się po karku i potaknął z rozbawieniem, jak wierny, duży pies. "Och, będę wykonywał każde twoje polecenie, kochanie. Może






