EDWARD
Siedzę i obserwuję, jak Lydia tanecznym krokiem opuszcza gabinet zabiegowy, błagając w duchu, by mój wzwód ustąpił, abym mógł wstać i przyjąć kolejnego pacjenta. Boże, ta dziewczyna doprowadza mnie do szaleństwa. W zeszłym tygodniu omal nie spuściłem się w gacie, kiedy pochyliła się nad stołem zabiegowym i zsunęła szorty, odsłaniając idealnie zaokrąglony tyłek. Pieprzyk, o którym mowa, znaj






