ROZDZIAŁ STO CZTERDZIESTY SZÓSTY – PLANOWANIE JEJ ŚMIERCI
MARCUS
Z frustracją przeczesałem włosy, siedząc na tylnym siedzeniu samochodu. Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje. Żałuję, że zaplanowałem tę dzisiejszą kolację. Żałuję, że zostaliśmy w domu i nie poczekaliśmy na przyjęcie u Smithów. Wtedy nic z tego by się nie wydarzyło.
Roztrzaskałem Belle na kawałki. Złamałem jej kruche serce i zraniłem






