ROZDZIAŁ STO CZTERDZIESTY SIÓDMY – W DÓŁ URWISKA
BELLE
Wypuściłam powietrze z płuc, czując dezorientację, gdy moje stopy dotknęły nowojorskiej ziemi. Moje zmęczone oczy błądziły po lotnisku, obserwując ludzi ciągnących swoje walizki; niektórzy obejmowali rodziny i spotykali się z bliskimi.
Są Święta Bożego Narodzenia, więc oczywiście wszyscy byli w świątecznym nastroju. Wszyscy oprócz mnie, którą






