ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄTY DRUGI – NOWA ONA
ROK PÓŹNIEJ
Powoli otworzyłam oczy, a mój zamglony wzrok przesłaniał mi widzenie. W końcu byłam w stanie podnieść ciężkie powieki, a moje oczy zaczęły błądzić po otoczeniu. Wygląda to jak szpital, ale co ja tu, do cholery, robię? Widziałam kroplówkę podłączoną do moich rąk, więc usiadłam i rozejrzałam się panicznie.
Poczułam ostry ból w głowie i złapałam






