ROZDZIAŁ STO SZEŚĆDZIESIĄTY PIERWSZY – POWOLI ODSŁANIA SWOJE PRAWDZIWE OBLICZE
FIONA
Nie wiedziałam, co powiedzieć ani zrobić, więc stałam nieruchomo, jak wryta. Trudno uwierzyć, że nic nie robiłam ze swoim życiem, bo byłam żoną Billy’ego. To do mnie nie pasowało.
No cóż, nie będę go słuchać. Muszę pracować, a także dotrzeć do sedna sprawy związanej z moim poprzednim życiem. Nie ma mowy, żebym poz






