ROZDZIAŁ STO SZEŚĆDZIESIĄTY PIĄTY — DECYZJA
BELLE
Wzięłam głęboki oddech. Podjęłam decyzję, co zrobić, i wierzę, że moja decyzja jest najlepsza dla nas obojga.
– Wszystko w porządku, panowie policjanci. Nie jestem ofiarą przemocy, więc nie musicie się martwić. To po prostu nieporozumienie – wypaliłam.
Widziałam, jak na twarzy mężczyzny maluje się rozczarowanie. Czułam się źle, że muszę kłamać, ale






