ROZDZIAŁ STO SIEDEMDZIESIĄTY DZIEWIĄTY - W SZPITALU
MARCUS
Chodziłem nerwowo po pokoju, zastanawiając się, co porabia Belle. Czy dostała się do tajnych drzwi? Co, jeśli Billy ją złapie?
Czułem się strasznie zdenerwowany i przestraszony o nią. Nagle zadzwonił mój telefon, więc go odebrałem.
"Cześć, tato" - westchnąłem.
"Widzę, że nie słyszałeś najnowszych wieści" - powiedział do mnie.
"Co?" - moje






