ROZDZIAŁ STO ÓSMY – WYZNANIE KENDRY
MARCUS
Widziałem, że plan Dixie polega na kręceniu się po moim domu pod pretekstem Tristana. Nie przeszkadzało mi to, bo jej obecność niewiele dla mnie znaczyła. Przywykłem już do jej napadów złości, więc to na mnie nie działało.
Muszę jej przyznać, że wytrwale próbuje mnie zdobyć. Zastanawiam się, dlaczego po prostu nie odpuści i nie znajdzie innego mężczyzny,






