Cecilia wypuściła krótki oddech, jej oczy ponownie powędrowały w kierunku szala. Tak, zdecydowanie wiedziała.
– O coś was zapytam – powiedziała spokojnie. – I chcę, żebyście byli ze mną szczerzy.
Kylan zaśmiał się cicho. Moje jabłko Adama podskoczyło. – Dobrze.
– Czy wy… – Zmrużyła oczy. – Mogę?
Skinęłam głową, zanim zdążyłam się z tego wycofać.
Jej palce były delikatne, gdy sięgnęła po jedwab, od






