Adelaide
Słysząc głośne, gwałtowne zaczerpnięcie powietrza, natychmiast otworzyłam oczy.
Szeroko otwarte, błękitne oczy Alarica utkwiły w moich; oddychał ciężko i nierówno. Zmartwiona położyłam dłoń na jego klatce piersiowej, czując, jak unosi się i opada.
– Nic ci nie jest!
Zanim zdążyłam się powstrzymać, rzuciłam mu się na szyję – nie dbając o to, czy odwzajemni ten gest, ale zrobił to. Przyciąg






