Adelaide
Piski wypełniły chatę, gdy Alaryk podrzucił Violet w powietrze.
– Kto jest moją małą księżniczką? – zagruchał, łapiąc ją w ramiona.
Choć Violet oczywiście nie potrafiła jeszcze odpowiedzieć, zareagowała głośnym chichotem.
– Zgadza się, ty nią jesteś – wyszczerzył zęby Alaryk, całując ją w policzek. – A tatuś kocha cię tak bardzo, bardzo mocno.
To nie było nic nowego w naszym małym domu. A






