Adelajda
Poza gaworzeniem Violet, zapadła cisza. Zdawało się, że świat stanął w miejscu, ale tylko w obrębie tej chaty.
Nikt się nie odzywał, nikt nawet nie oddychał – podczas gdy na zewnątrz panował chaos. Z oddali dobiegały nas okrzyki, wycie i rozdzierające serce wrzaski.
Mieszkańcy wioski byli w niebezpieczeństwie…
Aelius poruszył się pierwszy. Wystąpił naprzód ze spokojem na twarzy i wcisnął






