Adelaide
Nie…
– Mamo! – krzyknął Jason.
Rozległy się krzyki, wrzaski i odgłosy grozy, które docierały do mnie mimo zamazanego wzroku i głośnego dzwonienia w uszach.
Angela…
Odeszła… rozerwana na strzępy, jakby była nikim.
– Jeśli nie zjawią się tu w ciągu minuty, polecą kolejne głowy – oświadczył Król Alfa bez cienia skruchy. – Może tym razem wezmę dwie.
Jeszcze mocniej zacisnęłam ramiona wokół Vi






