Kylan
— Witaj z powrotem, Wasza Wysokość!
Ludzie kłaniali się, gdy ich mijałem. W kółko wykrzykiwano te same słowa, ale ja je ignorowałem. Dawniej cieszyła mnie ta uwaga i władza. Sprawiały, że mimo sposobu, w jaki traktował mnie król, czułem, że naprawdę jestem czymś. Kimś.
Po wygraniu walki o tron słowa te jeszcze bardziej łechtały moje ego, ale teraz nie znaczyły nic.
Nie zrozumcie mnie źle, wc






