Violet
Czekaliśmy na zewnątrz już od dłuższą chwilę, a napięcie w mojej piersi z każdą sekundą stawało się coraz trudniejsze do zniesienia.
Stałam przyklejona do boku Kylana, bojąc się, że jeśli się odsunę, po prostu się rozsypię. Odkąd tu dotarliśmy, niewiele mówił; po prostu stał cicho i spokojnie. Zbyt spokojnie. Ja tymczasem nie mogłam przestać przestępować z nogi na nogę.
Po tym, jak przez dł






