Kylan
Przede mną na drewnianym stole stały miski wypełnione suszonymi ziołami, świeżymi liśćmi i słoiczkami zawierającymi w zasadzie wszystko, o czym w życiu nie słyszałem.
Siedzieliśmy tu już od dłuższego czasu, a z każdą mijającą sekundą zapach w pomieszczeniu sprawiał, że coraz bardziej kręciło mnie w nosie.
Pachniało jak…
— Bagna — szepnął siedzący obok mnie Nate, kończąc moją myśl. — Trochę z






