**Violet**
Przytulałam policzek do twardej piersi Kylana, wsłuchując się w miarowy rytm jego serca, gdy leżeliśmy objęci na kocu. Wzdychał głęboko o raz za dużo.
Jego westchnienia były długie, ciężkie i kazały mi się zastanawiać, jak wiele myśli kłębi się w jego głowie. Wciąż czekałam, aż opowie mi o Bestii, ale nie padło jeszcze ani jedno słowo.
– To naprawdę niezła historia – mruknęłam po dłuższ






