**Violet**
Oczy Nate’a wędrowały od Chrystal do Kaydena, do Kylana, w kółko. Jego szczęka była zaciśnięta tak mocno, że bałam się, iż znowu pęknie, ale wiedziałam, że tak nie jest. Wiedziałam, że prawdopodobnie podejmuje decyzję, a kiedy wciągnął powietrze, wiedziałam, że została podjęta.
– Zabieram siostrę do domu – zadecydował Nate, głosem pewniejszym niż wcześniej. – Nic nie powiem… nie powiem.






