Violet
– Nie wiem, o czym mówisz.
Próbowałam utrzymać głos równie mocny jak wcześniej, ale poniosłam sromotną porażkę. Wszystko się zmieniało, a chociaż jeszcze nie panikowałam, byłam już bardzo blisko.
Elyx patrzył na mnie przez kilka sekund, po czym wypuścił cicho powietrze przez nos. – Byłoby lepiej, gdybyś po prostu przestała udawać – powiedział. – Radzę ci to przemyśleć, zanim sprawa trafi na






