Kylan
Korytarze prowadzące do lochów były wąskie, a jedynym źródłem światła okazywały się migoczące pochodnie na kamiennych ścianach.
Choć słyszałem legendy, nigdy tu nie byłem, nigdy się tym nie trudziłem, ponieważ nie spodziewałem się, że kiedykolwiek będę musiał. Przynajmniej do czasu, aż król zdecydował się zamknąć absolutnie wszystkich, od ludzi z gór po własnego Betę.
Zdecydowanie postradał






