Aurora:
– Mogłaś zginąć, Natalio, co ty sobie myślałaś? – zapytałam, patrząc na kobietę leżącą na szpitalnym łóżku, która wyraźnie walczyła z chęcią poddania się bólowi.
– Zabiłaby cię, gdybym nie zareagowała, Auroro – powiedziała, a ja wzięłam głęboki oddech, siadając na skraju jej łóżka. Ujęłam jej dłoń w swoją, podnosząc ją do ust i całując kostki. Uśmiechnęła się słabo, a Ivan, który siedział






