Aurora:
Spojrzałam na Dimitriego, który siedział spokojnie przed kratami, obserwując drzwi.
– Czekasz na nią, prawda? – zapytałam, zanim zdążyłam się powstrzymać. Zmarszczył brwi w zakłopotaniu, a ja patrzyłam, jak wstaje, kręcąc głową w odpowiedzi.
– Czy naprawdę jesteś zazdrosna o Charlotte w takim momencie, Auroro? – zapytał, a ja spuściłam wzrok na swoje stopy na sekundę; serce mnie bolało, gd






