Aurora:
Nigdy, ani razu w życiu, nie sądziłam, że będę walczyć ze Starszyzną o bezpieczeństwo mojej watahy.
Fakt, że wiedziałam, iż nie jestem typem osoby łamiącej zasady ani sprzeciwiającej się temu, co mi mówią, był tego głównym powodem. Ale to, że teraz zostałam zmuszona do ochrony mojej córki, watahy i rodziny przed tymi, którzy mieli nas chronić, wydawało mi się absurdalne, zwłaszcza gdy wied






