"Stanowisko zastępcy dyrektora zostało obsadzone osobiście przez wyższe szczeble. Nie mam prawa w to ingerować.
Poza tym, niedługo odchodzę na emeryturę. Gdy odejdę, tylko ty będziesz miał kwalifikacje, by zająć moje miejsce.
Panie Coleman, kraj pana potrzebuje. Organizacja potrzebuje pana jeszcze bardziej".
Słysząc to, wyraz twarzy Edwina stał się jeszcze bardziej gorzki. "Panie Thompson, bardzo






